
Olejowanie włosów wróciło do łask nie jako kosmetyczna moda, ale dlatego, że ma realne podstawy w budowie włosa. Olej nałożony przed myciem tworzy częściową barierę, która ogranicza, ile wody wnika do wnętrza pasma — a to właśnie pęcznienie i kurczenie się włosa podczas mycia podnosi łuski i wypłukuje białko.1 Zewnętrzna warstwa włosa, łuska (kutykula), jest naturalnie hydrofobowa dzięki cienkiej warstwie lipidów; gdy ją uszkodzimy zabiegami chemicznymi czy ciepłem, włos staje się bardziej chłonny i podatny na zniszczenie.1 Dobrze dobrany olej częściowo tę ochronę przywraca.
Kłopot w tym, że internet każe olejować „wszystkim na wszystko”. Tymczasem nie każdy olej zachowuje się tak samo, a kluczem do sukcesu jest jedna cecha twoich włosów — porowatość. Poniżej tłumaczymy, co dzieje się na poziomie pojedynczego włosa, a potem przekładamy to na prosty rytuał krok po kroku.

Porowatość, czyli jak twój włos przyjmuje płyny
Porowatość to po prostu zdolność włosa do wchłaniania i zatrzymywania wody, kosmetyków i zabiegów — a decyduje o niej stan łuski.2 Włosy o niskiej porowatości mają łuski gładkie i ściśle przylegające, więc trudno je zmoczyć i trudno cokolwiek do nich „wepchnąć”; produkty lubią zostawać na powierzchni.2 Włosy o wysokiej porowatości mają łuskę uniesioną lub uszkodzoną — chłoną szybko, ale równie szybko tracą wilgoć.2 Pośrodku jest porowatość średnia: łuska lekko rozchylona, dobre wchłanianie i niezłe zatrzymywanie wody.
Dlaczego to ma znaczenie dla olejowania? Bo od porowatości zależy, czy olej w ogóle „wejdzie” we włos, czy raczej osiądzie na nim cienkim płaszczem. Łuski, które normalnie ograniczają wnikanie wody i substancji chemicznych, robią to również z olejami.2 Zanim więc sięgniesz po dowolny olejek, warto wiedzieć, z jakim włosem masz do czynienia.

Penetrujące kontra okrywające
Oleje dzielą się z grubsza na te, które wnikają w głąb włosa, i te, które zostają na jego powierzchni. O wszystkim decyduje budowa cząsteczki. Olej kokosowy — trójgliceryd kwasu laurynowego — ma niską masę cząsteczkową i prostą, liniową budowę, więc ma wysokie powinowactwo do białek włosa i potrafi wniknąć do jego wnętrza.13 To dlatego w badaniach okazał się jedynym z trzech testowanych olejów, który zauważalnie ograniczał utratę białka zarówno z włosów zdrowych, jak i uszkodzonych, używany przed myciem i po nim.3 Pomiary metodą spektrometrii mas potwierdziły wprost: olej kokosowy wnika w łodygę włosa, a olej mineralny — nie.4
Olej arganowy plasuje się ciekawie pośrodku. Składa się w około 80% z kwasów tłuszczowych nienasyconych, z dużą przewagą kwasu oleinowego (ok. 43–49%) i linolowego (ok. 29–36%); kwas oleinowy ma liniową budowę sprzyjającą wnikaniu, a samo źródło opisuje, że dodawany do szamponów olej arganowy „penetruje łodygę włosa”.5 Z drugiej strony masła roślinne, takie jak masło shea, są cięższe i bogate w większe, gęściej upakowane frakcje — działają więc głównie okrywająco, tworząc na włosie ochronny i wygładzający płaszcz. Co ważne, to właśnie olej pozostający na łusce, a nie ten, który wniknął do kory włosa, najbardziej ogranicza pobieranie wody.1 Penetracja i okrywanie to więc dwie różne, ale uzupełniające się role.
Na mokro czy na sucho — i ile w tym prawdy
Najczęstsze pytanie brzmi: olejować na mokro czy na sucho? Logika olejowania przedmyjącego jest prosta — woda powoduje pęcznienie łodygi włosa, a cykliczne nasiąkanie i wysychanie podnosi łuski.1 Olej nałożony na suche włosy przed myciem ogranicza, ile wody wniknie podczas kąpieli, więc pasmo mniej pęcznieje. Dlatego klasyczne olejowanie robi się zwykle na sucho, na 30–60 minut (lub dłużej) przed myciem.
Warto jednak zachować naukową pokorę. Część badaczek zwraca uwagę, że „zmęczenie hydralne” bywa nadużywanym hasłem, a korzyść z olejów to w dużej mierze gładszy, lepiej zabezpieczony włos i uzupełnienie warstwy lipidowej, a niekoniecznie spektakularne blokowanie wody.6 Praktyczny wniosek jest taki sam: olejowanie pomaga, ale nie jest cudem — działa najlepiej jako element rutyny, nie jednorazowy ratunek. Na mokro lub lekko wilgotne włosy też można nakładać olej, zwłaszcza niewielką ilość na końcówki dla połysku i ochrony, ale wtedy traktuj go raczej jako wykończenie niż maskę przedmyjącą.
Krok po kroku
Prosty rytuał, który sprawdzi się dla większości włosów. Dostosuj ilość oleju i czas do swojej porowatości — im niższa porowatość, tym mniej produktu i tym lżejszy olej.
1. Rozpoznaj swoją porowatość
Zanim cokolwiek nałożysz, ustal, czy twoje włosy chłoną szybko, czy opornie — to stan łuski decyduje o tym, ile wody i kosmetyków włos przyjmie i zatrzyma.2 Włosy nisko porowate (gładkie, długo schną, produkty zostają na wierzchu) potrzebują mniej i lżej; włosy wysoko porowate (puszące się, szybko chłonące i tracące wilgoć) zniosą więcej i cięższe formuły.2
2. Dobierz olej do włosa
Do włosów cienkich i nisko porowatych sięgnij po lekki olej dobrze tolerowany przez łodygę — olej arganowy, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe i opisywany jako wnikający w łodygę włosa, jest tu naturalnym wyborem.5 Do włosów grubszych, suchych i wysoko porowatych dołóż coś okrywającego, jak masło shea, które tworzy na włosie wygładzający, ochronny płaszcz i pomaga zatrzymać wilgoć.
3. Nałóż olej na suche włosy przed myciem
Odmierz niewielką ilość oleju w dłonie, rozetrzyj i rozprowadź na długościach, skupiając się na końcówkach, a delikatniej traktując nasadę. Olej nałożony przed myciem ogranicza pęcznienie włosa wodą i związaną z nim utratę białka, dlatego ten etap ma sens właśnie przed kąpielą.13
4. Daj olejowi czas zadziałać
Zostaw olej na 30–60 minut, a przy włosach bardzo suchych nawet na kilka godzin lub na noc; ciepło (ręcznik, czapka) lekko rozchyla łuskę i ułatwia wnikanie. Pamiętaj jednak, że to olej pozostający na powierzchni włosa najbardziej ogranicza pobieranie wody — nie musisz więc „wgrzewać” produktu na siłę.1
5. Dokładnie zmyj olej szamponem
Umyj włosy szamponem (w razie potrzeby dwukrotnie), aż nie będą przetłuszczone u nasady. Olejowanie kokosem czy arganem ma sens jako zabieg przed- i pomyjący, ale nadmiar produktu pozostawiony na włosach obciąża je i daje efekt odwrotny do zamierzonego.3 Lepiej zmyć za dużo niż za mało.
6. Wykończ kroplą oleju na wilgotne końcówki
Po umyciu i odżywce wmasuj minimalną ilość oleju w lekko wilgotne końcówki — to domyka warstwę lipidową, dodaje połysku i zabezpiecza najbardziej narażone fragmenty. Tu sprawdza się znów olej arganowy, ceniony w pielęgnacji za zawartość tokoferoli i kwasów tłuszczowych.5
Olejki do rytuału
Zobacz produkty z arganem
Arganowo-proteinowa maska do włosów

Mydło w kostce Argan & Amber

Mydło w kostce Argan & Musk

Mydło w kostce Argan & Oud

Mydło w płynie do ciała i rąk Argan & Gardenia
Najniższa cena z 30 dni: 69,00 zł

Mydło w kostce Argan & Orange Blossom

Olej arganowy
Najczęstsze pytania
Źródła
- [1]Gavazzoni Dias, M.F.R. „Hair Cosmetics: An Overview”, International Journal of Trichology, 2015Budowa łuski i jej hydrofobowość, wnikanie oleju kokosowego vs olej mineralny, rola oleju na powierzchni w ograniczaniu pobierania wody, pęcznienie włosa.↩
- [2]NYSCC (A. Evans) „An Overview on Hair Porosity”Definicje porowatości niskiej, średniej i wysokiej oraz wpływ stanu łuski na wchłanianie wody i kosmetyków.↩
- [3]Rele, A.S.; Mohile, R.B. „Effect of mineral oil, sunflower oil, and coconut oil on prevention of hair damage”, Journal of Cosmetic Science, 54(2), 2003Olej kokosowy jako jedyny z trzech badanych ograniczał utratę białka z włosów zdrowych i uszkodzonych; mechanizm wnikania.↩
- [4]Ruetsch, S.B.; Kamath, Y.K.; Rele, A.S.; Mohile, R.B. „Secondary ion mass spectrometric investigation of penetration of coconut and mineral oils into human hair fibers”, Journal of Cosmetic Science, 52(3), 2001Pomiar SIMS: olej kokosowy wnika w łodygę włosa, olej mineralny nie; ochrona przed zmęczeniem hydralnym.↩
- [5]Gharby, S.; Charrouf, Z. „Argan Oil: Chemical Composition, Extraction Process, and Quality Control”, Frontiers in Nutrition, 2022Skład oleju arganowego: ok. 80% kwasów nienasyconych, kwas oleinowy 43–49%, linolowy 29–36%, bogactwo tokoferoli; opis penetracji łodygi włosa.↩
- [6]Wong, M. (Lab Muffin Beauty Science) „Does water damage hair? The myth of »hygral fatigue«”Krytyczne spojrzenie chemiczki na pojęcie zmęczenia hydralnego; korzyść z olejów to także wygładzenie powierzchni i uzupełnienie lipidów.↩











